Aktualnie tutaj jesteś
Video marketing & YouTube

5 błędów w montażu, przez które nikt nie ogląda Twoich filmów.

5 błędów w montażu, przez które nikt nie ogląda Twoich filmów.

Nawet jeżeli masz świetnie nagrany content, perfekcyjnie opracowane scenariusze, materiały są nagrane w pięknym studiu, ale robisz któryś z tych błędów montażowych albo, jak 90% kanałów biznesowych, prawie wszystkie, to tych materiałów i tak nikt nie będzie oglądać. Dobry montaż może wznieść twój materiał na wyżyny, może sprawić, że zaangażowanie widza wzrośnie, ale niestety zły montaż może prowadzić do zupełnej odwrotności. Zapraszam.

Uwaga, błąd pierwszy – bardzo, bardzo, bardzo nieoczywisty. Wielu twórców, kiedy zaczyna swoją przygodę z YouTube'em, rolkami albo jakimikolwiek innymi formami wideo, szuka montażysty, który potrafi w te wszystkie animacje. Wiesz, motion design, efekty, 3D, obracanie. Na rynku takich osób jest całkiem sporo. Z roku na rok, z miesiąca na miesiąc osób, które robią tego typu rzeczy, na rynku przybywa. Tego typu montaż wciąż jest całkiem drogi, ale niestety w większości przypadków jest całkowicie bezsensowny.

Na YouTubie jest cała masa kanałów, które przeanimowują – jest takie słowo – swój content. To znaczy, w momencie, kiedy na ekranie powinien pojawić się jakiś jeden najprostszy napis, to tam pojawia się cała fala, która leci, z tej fali wychodzą cztery różne animacje i na końcu pojawia się napis. To nie jest podstawowa rola montażu. Rolą montażu jest to, żeby ułatwić widzowi oglądanie. Wiem, że one wyglądają ciekawie, że z perspektywy twórcy jest to taki efekt wow, mamy coś ciekawego. Ale nie zapominaj o tym, że twój materiał jest jednym z 1500 materiałów, które twój widz ogląda w ciągu tygodnia, miesiąca. Ta liczba na pewno się zwiększa.

I uwaga, sprawdziliśmy to. Robiliśmy testy. Puszczaliśmy rolki, puszczaliśmy materiały poziome, które mają super piękne, ekstremalnie drogie animacje, i puszczaliśmy materiały, które mają animacje prostsze, czyli takie, które ułatwiają widzowi oglądanie, a nie mają dawać efektu wow. I niestety montażyści mnie znienawidzą, ale w zdecydowanej większości ludzie nie chcieli tego oglądać. To tworzy efekt wow. Ale pytanie, czy na pewno zależy ci na efekcie wow, czy może na tym, żeby przekazać twojemu widzowi, szczególnie jeżeli tworzysz kanał biznesowy, informacje w jak najprostszy sposób?

Punkt drugi to są nieśmieszne memy. I teraz tutaj powinien wlecieć jakiś taki nieśmieszny mem. „Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem!” Bardzo często zdarza mi się na YouTubie obejrzeć jakieś materiały techniczne, na przykład o tym, nie wiem, jak kłaść kafelki, położyć schody, wybrać ekspres do kawy, no takie rzeczy dnia codziennego. I oglądam ten materiał z zaciekawieniem, chcę dostać informację i atakuje mnie mem sprzed 20 lat, najczęściej jeszcze ze starych polskich filmów. Oczywiście stare polskie filmy są bardzo spoko. „Brzęczyszczykiewicz. Grzegorz.” Natomiast to nie jest śmieszne. Robi to co drugi kanał. Tam najczęściej jest jeszcze głośność wybita razy 10, ponad to, co mamy na normalnym filmie. Ten mem aż we mnie strzela. Nie róbcie tak. To było śmieszne 5 lat temu, to było śmieszne 6 lat temu.

Te memy da się wplatać w śmieszny sposób. Taki, który pasuje do historii, który jest uzupełnieniem. Ale wrzucanie ich wszędzie na siłę, kurczę, mam poczucie, że sprawia to efekt zupełnie odwrotny do zamierzonego. Mnie jako odbiorcy bardzo to razi i nie uważam, żeby to był dobry kierunek na większości kanałów, szczególnie takich, które mają mieć poważny odbiór.

Trzeci błąd – i to będzie odwrotność błędu pierwszego. Mam na myśli brak wizualizacji trudnych rzeczy. To znaczy, jeżeli oglądasz moje materiały, to wiesz, że ja jestem fanem tworzenia materiałów gadających głów do oglądania. Czyli tam, gdzie możemy coś pokazać, np. w montażu, np. rysując coś na ekranie jak Szymon Negacz, np. pokazując coś na Miro, na Excelach jak Filip Kulikowski albo jak Mateusz Chinczewski, to zróbmy to, pokażmy to widzowi. Zaangażujmy jego wzrok, a nie tylko słuch.

I o ile tworzysz content techniczny, gdzie pokazujesz np. jakieś domy, hale, coś, co jest wizualne i możesz to pokazać, to jest to bardzo spoko. Masz gotowe ogrywki i mówisz o hali, pokazujesz halę. Ale jest cała masa firm usługowych, które nie mają produktu fizycznego, a które mówią o np. kredytach, o jakichś rozliczeniach matematycznych, o Excelach i tego typu rzeczach i nie pokazują tego na ekranie. Widz w internecie w obecnych czasach nie lubi myśleć. Nie lubi sobie wyobrażać czegoś, czego nie zna.

Jeżeli ty jako twórca bądź jako montażysta jesteś w stanie pokazać trudną rzecz, o której mówisz, w sposób ekstremalnie prosty – przykład widzisz teraz na ekranie. I uważam, że to jest największe ułatwienie odbiorcy w przyswojeniu materiału. Jeżeli masz coś, co jest trudne, nawet niekoniecznie dla ciebie, bo ty jesteś ekspertem, ale z perspektywy widza, pokaż to. Wymyśl sposób, jak to pokazać. To może być Miro, to może być rysowanie, to może być dobry montaż, również przez animacje, które nie są ekstremalnie energochłonne i nie tworzą dużo tarcia. Zostawiam ten pomysł tobie.

Punkt czwarty. Audio. Nierówne audio. Nierówna głośność w całym filmie albo echo i pogłos. Audio jest w filmie najważniejsze. Możesz mieć nieestetyczny kadr, możesz mieć słabą kamerę, możesz w ogóle nie mieć kamery, nagrywać telefonem. Widz ci to w większości przypadków wybaczy. Ale jeżeli masz złe audio w filmie, to widz ten materiał po prostu opuści.

Dużym błędem montażowym jest niewyrównywanie dźwięku w całym filmie. Większość filmów jest pociętych. Mają różne scenki, w trakcie dzieją się przerwy, są tam cięcia. Ja raz mówię do ciebie, kiedy jestem dalej od mikrofonu, raz mówię, kiedy jestem bliżej mikrofonu. I rolą dobrego montażu jest to, żeby wyrównać ten dźwięk tak, żeby był stały na całym filmie. Żeby w momencie, kiedy ja jako odbiorca, wieczorem przeglądając tego YouTube'a, siedząc z telefonem w zupełnej ciszy, nie podskakiwał, kiedy dźwięk co chwilę się zwiększa i zmniejsza. Ekstremalnie ważna sprawa. Dodam dla technicznych osób, że najczęściej na YouTubie jest to minus 12 do minus 6 decybeli. Podobnie, jeżeli chodzi o echo i pogłos. Są już obecnie wtyczki, są programy, które pozwalają to wyeliminować. Na przykład Adobe Podcast, bardzo polecam. Zadbajcie mocno o audio w filmach, to jest najważniejsza rzecz.

I ostatni bonusowy punkt, czyli branding. Wszystko z innej parafii. Jeden napis w jednej czcionce, drugi napis w drugiej czcionce, jedna ogrywka czerwona, druga niebieska, trzecia fioletowa. Cały kanał jest w ogóle jeszcze w innym brandingu. Słuchaj, to musi być spójne. To musi być spójne przede wszystkim z brandingiem twojej firmy, ponieważ my chcemy wywołać tak naprawdę efekt Milki. Efekt Milki to taki efekt, w którym jeżeli ty widzisz na przykład kolor fioletowy, to kojarzy ci się z Milką. Jeżeli widzisz połączenie czerwonego i złotego, to kojarzy ci się z McDonald's. A jeżeli widzisz kolor niebiesko-różowy, to kojarzy ci się z Szymonem Negaczem. Branding w filmach jest ekstremalnie ważny. Zadbaj o to jako montażysta. To jest niemierzalne, ale ekstremalnie mocno istotne.

A jeżeli chciałbyś, żebyśmy poprowadzili twój kanał na YouTubie i montowali materiały zgodnie ze sztuką, to poniżej znajdziesz link do bezpłatnej konsultacji. Porozmawiajmy, a ja szczerze powiem ci, czy będziemy w stanie pomóc w twoim przypadku.

Dzięki za oglądanie, do zobaczenia, cześć!

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Porozmawiajmy o marketingu, który przynosi Ci klientów

Podczas rozmowy ustalimy, jak ułożyć Twoje działania marketingowe w spójny lejek, zaprojektować skuteczną kampanię reklamową lub zbudować stronę internetową, która sprzedaje.

Wypełnienie formularza nie oznacza zamówienia usługi. To niezobowiązująca rozmowa o możliwościach dalszej współpracy.

30 min.

Bezpłatna konsultacja to 30 minut, w czasie których przedstawiasz nam swoją sytuację, a my wskazujemy konkretne kierunki działań.

Wypełnij formularz

Twoje dane są bezpieczne
Kopia wiadomości trafi na maila
Bez zobowiązań – po spotkaniu to Ty decydujesz
Karolina