Najlepsze strategie marketing B2B – skuteczne podejście do klientów | AdWise
Zobacz najnowszych prelegentów konferencji WiseBusiness
SPRAWDŹ
menu

#odcinek NSM 249

Działania i strategie – marketing B2B. Jak szybko stracić pieniądze na marketingu po 2025 roku? 21 sposobów

W tym odcinku opowiadam jak stracić pieniądze na marketingu B2B po 2025 roku. Jakie pułapki czekają firmy i marketerów? Na co warto zwrócić uwagę w tym specyficznym momencie, jeśli zależy Ci na wdrożeniu skutecznych działań? Zachęcam Was do słuchania i uniknięcia błędów!

Słuchaj podcastu tam
gdzie Ci wygodniej

Temat odcinka: Jak szybko stracić pieniądze na marketingu B2B?

Cześć, witajcie, witam was gorąco i serdecznie w kolejnym odcinku podcastu „Nowoczesna sprzedaż i marketing”. Dzisiaj czeka nas nie lada gratka. Ja dalej jestem pełny energii, ponieważ nagrywam aktualnie z Cypru. Tydzień temu było z Paryża, teraz jest z Cypru. I wiele osób zadaje mi pytanie, Szymon, czemu nagrywasz podcasty i filmy na urlopie.

I odpowiedź brzmi, bo chcę i mogę. To znaczy ja, jak odpoczywam, to mam i dużo pomysłów na to, o czym mógłbym nagrać, i zaraz się nudzę, izaraz bym chciał coś ponagrywać poopowiadać, dotrzeć do kogoś z jakimś komunikatem, który dla kogoś będzie miał wartość, być może w czymś realnym pomoże. I zazwyczaj wtedy tak, mam największą chęć nagrywania treści i zazwyczaj wtedy mam najwięcej inspiracji. I teraz jeżeli daje mi to szczęście, to czemu miałbym nie robić tego nawet na urlopie.

Dzisiaj jest kolejny taki temat, długo przemyśliwany, nie ma takiego słowa, ale myślałem o nim długo i długo zastanawiałem się, o jakich punktach dzisiaj powiedzieć, dlatego że rzeczywiście marketing po 2025 roku odrobinę się zmienia. Ja za moment, jak odcinek się rozpocznie, trochę o tym powiem, a później poruszę 21 punktów, opowiem o nich krótko i konkretnie, które z mojej perspektywy są idealnym przepisem na to, żeby na marketingu B2B stracić.

A z uwagi na to, że ostatnimi czasy coraz więcej firm świadomie zaczyna wchodzić w ten obszar i coraz więcej firm też zaczyna rozumieć, że takie tradycyjne działania sprzedażowe też w obliczu nowej ustawy, prawa komunikacji elektronicznej, powoli przestają być tak skuteczne jak kiedyś i po prostu szukają nowych metod, przewidują przyszłe zmiany. I jeżeli na rynku będzie firm, które chcą ten marketing robić, więcej, to jednocześnie będzie więcej błędów, a ci, którzy przesłuchają ten odcinek, będą mogli ich uniknąć.

I dokładnie taka jest misja tego materiału. Więc jeżeli jesteś dyrektorem sprzedaży, właścicielem, dyrektorem marketingu, handlowcem, kimkolwiek i chcecie porozmawiać o roli marketingu w waszej firmie, ten odcinek po prostu może wam pomóc. Jeżeli ekipa, która w takim spotkaniu ma uczestniczyć, przesłucha ten materiał, myślę, że zaoszczędzicie kilka godzin spotkania, ustaleń i innych ważnych kwestii, już nie wspominając o tym, że zaoszczędzicie całą masę pieniędzy. Więc nie przedłużam, zachęcam was do wysłuchania merytorycznej części odcinka.

Dobrze, rzeczywiście od 2025 roku w marketingu zmieniło się więcej niż moim zdaniem wielu chce przyznać. I część firm już się z tym zmierzyła, część się dopiero budzi i będzie dopiero się z tym mierzyć, a niestety znacznie większa część nadal działa tak jakby był rok 2018. Ja zacząłem robić swój biznes i marketing w roku 2018, natomiast dzisiaj, kiedy bym go rozpoczynał, musiałbym go zrobić skrajnie inaczej. I teraz co się zmieniło?

Co zmieniło się w marketingu?

Dostęp do informacji

Zacznijmy od tego, że klient B2B wszystkim powoli przestaje być głodny informacji. I to normalne, że potrzeby klientów biznesowych i naturalnie zainteresowania klientów się zmieniają. Klient biznesowy ma dzisiaj informacji pod dostatkiem, niemal jak indywidualny konsument. Czy AI, czy wyszukiwarka, czy wszystko, co jest dookoła, daje wszystko, czego klientowi brakuje. Kropka. Informacje przestały być tym, za czym klienci gonią. I opieranie swoich innowacyjnych strategii marketingu głównie na informacjach, zdecydowanie nie jest dobrym pomysłem.

To, czego naprawdę mu dzisiaj brakuje, to brakuje klientom zazwyczaj czasu, zaufania, budowania trwałych relacji biznesowych z firmami i cierpliwości, tak po prostu. Klient zazwyczaj ani nie kliknie po 1 reklamie, ten B2B, ani nie odpowie na 1 cold maila, ani nie da się wciągnąć w wasze plany marketingowe, które są zrobione według szablonu z 2018 roku. Dzisiaj klient B2B i widzi więcej, i wie więcej, i też szybciej rozpoznaje marketingową sztuczność. Warto regularnie działać celem identyfikacji potrzeb klientów, bo poza tymi charakterystycznymi dla dzisiejszych czasów, te potrzeby mogą się różnić także w zależności od branży.

Zastosowanie AI

2 zmianą, która jest oczywista, jest oczywiście AI. I to nawet nie chodzi o to, że AI wchodzi do marketingu, bo AI już tam weszło i w bardzo wielu firmach generuje content marketing. Wydaje mi się, tak szacuję, przeglądając ostatnio LinkedIn, że co najmniej połowa tych postów, które widać na LinkedIn’ie, to są posty pisane przez AI. Jest też taka teoria tak zwanego dead Internet, że za 3, 4, 5 lat Internet będzie tak pełny sztucznego contentu wygenerowanego przez AI, że klienci będą musieli znaleźć nową metodę przeglądania tego contentu.

Jestem ciekawy, co, gdzie, jak to będzie. Przede wszystkim AI też personalizuje kampanie, obsługuje jakąś pierwszą linię komunikacji, optymalizuje reklamy w czasie rzeczywistym i tak dalej. I dzisiaj wszyscy mogą robić ładny content, mogą opracować fajną strategię content marketingową, działać też za pomocą mediów społecznościowych. Wszyscy mogą to robić tanio, w związku z tym ładny i sam fakt tworzenia contentu po prostu już przestał być wystarczający. Aktualnie wygra ten, kto albo zrobi więcej, albo zrobi inaczej, a przede wszystkim ten, kto zrobi mądrzej i precyzyjniej, i trafi bardziej do człowieka niż do algorytmu.

Rola działań marketingowych w firmie

3 rzecz, która się mocno zmienia, to rola marketingu firmie. Wydaje mi się, że te lata edukacji w Polsce, że coraz więcej zarządów rzeczywiście rozumie, że marketing to nie są ładne posty i to takie opowiadanie o marketingu drukującym pendrive’y w piwnicy powoli znikają. Większość osób już zaczyna rozumieć, że jest to inwestycja jakaś, że może być to w ogóle główne źródło wzrostu, co dla wielu w B2B jeszcze 10 lat temu byłoby nie do pomyślenia.

Ale też wiele osób jeszcze mimo wszystko nie rozumie, że marketing musi być zsynchronizowany ze sprzedażą, z produktem, ze strategią, że to nie jest jakiś izolowany zespół marketingu bez wpływu na kierunek firmy przede wszystkim, który coś tam siedzi i klika.

Nasycenie klasycznych kanałów

Po 4 klasyczne kanały się nasycają. To znaczy tych postów na LinkedIn’ie, reklam, SEO, artykułów jest po prostu masa i to wszystko nadal działa, ale zaczyna działać trochę inaczej. Coraz więcej firm, które też wchodzą w ten marketing B2B, i też otwarcie coraz więcej agencji, bo jak myśmy otwieraliAdWise w 2022 roku, to było 3 lata temu, to jest naprawdę niedawno, to wtedy na hasło agencja marketingu B2B pojawiały się 2 firmy, w tym moja.

A dzisiaj sprawa wygląda zgoła inaczej. Wszyscy nagle zaczęli robić B2B. Trochę nie wiem, z czego to wynika, ale tak jest. Więc jeżeli nagle wszyscy go robią, to siłą rzeczy jest więcej hałasu. Jeżeli jest więcej jakichś lead magnetów na rynku, to siłą rzeczy wśród potencjalnych klientów jest więcej obojętności.

I teraz żeby się przebić przez tą obojętność, to trzeba przestać myśleć w kategoriach kanałów, w kategoriach roasów i w kategoriach wyciągania z tego marketingu wszystkiego, tylko zacząć myśleć w kategoriach doświadczeń i oczekiwań klienta, tego, co klient czuje, jak to widzi, czy my jesteśmy spójni, czy my mówimy dobrym językiem, czy rozumiemy w ogóle jego realny problem, a nie tylko próbujemy coś sprzedać.

Zmiana ludzi po stronie klienta

I w końcu 5, zmieniają się ludzie po stronie klienta. Nowi decydenci, nowa generacja menadżerów, oni są mniej formalni, bardziej cyfrowi, są też bardziej odporni na manipulacje, są przyzwyczajeni do innego poziomu obsługi, do jakości treści, do autentyczności. Mam wrażenie, że decydenci po stronie potencjalnych klientów coraz bardziej już nie chcą profesjonalnych ogólników, tylko konkretów, takiego powiedzmy ludzkiego języka i wiarygodności.

Więc podsumowując, to wszystko oznacza, że marketing B2B po 2025 roku to nie są de facto nowe taktyki, nowe lejki, nowe group hackingi i inne cuda na kiju, tylko to w ogóle jest nowy sposób myślenia z mojej perspektywy. Mniej schematów, więcej myślenia strategicznego, mniej takiej powiedzmy AI–automatyzacji na siłę, a więcej empatii i dopasowania do tego biznesowego odbiorcy. I też mniej leadów takich dla zasady, tylko więcej realnych szans sprzedaży.

I teraz właśnie dlatego i z tych powodów w roku 2025, i po tym roku, jeżeli słuchacie tego podcastupóźniej, łatwiej niż kiedykolwiek przepalić budżet marketingowy po prostu. A ja wam zaraz powiem, jak to dokładnie zrobić punkt po punkcie, wystarczy, jeżeli chcecie spalić pieniądze na marketing, że będziecie się trzymać dzisiejszej listy, po prostu.

Jak przepalić pieniądze?

Działania agencji marketingowej bez strategii

Punkt 1, co trzeba zrobić, żeby spalić pieniądze, wystarczy zlecić działania agencji marketingowej bez strategii, mówiąc tej agencji zaproponujcie coś. Jeżeli ta agencja nie zapyta o strategię, bo przecież trzeba coś robić, to jest 1 i absolutnie bezkonkurencyjny punkt na liście, żeby spalić pieniądze. Zlecenie działań agencji marketingowej bez strategii. A jeżeli agencja marketingowa zacznie wam te działania robić, nie pytając o strategię, jaki jest cel tych działań, do czego one mają doprowadzić i po co w ogóle je robicie, to w ogóle nawet nie zaczynajcie.

Generowanie leadów jako cel dla marketingu

2 punkt to ustawić cel jako cel liczbę leadów w ogóle dla marketingu albo generalnie generowanie leadów, bez patrzenia na ich jakość. Jak ja bym był marketerem i ktoś by mi dał jako cel liczbę leadów, na przykład 100 miesięcznie, ja byłbym w siódmym niebie. Zrobiłbym taki konkurs zrobił na Facebooku z iPhonem do wygrania, taki byłby iPhone na grafice i tam wypełnij, jeżeli chcesz wygrać. I to byłoby od tej mojej firmy. Ja bym zrobił 1000 leadów w 1 miesiącu, naprawdę.

Zamiast reklamy z konkursem na iPhona, podstawcie reklamę formularzową na Facebooku czy jakąś wiralową rolkę na Instagramie, czy jakąś właśnie wiralową rolkę, która jak wpiszesz słowo stal w komentarzu, to wyślemy ci poradnik, jak kupować stal, tego typu rzeczy. Świetny sposób na spalenie pieniędzy, szczególnie w B2B, stosowanie innowacyjnych rozwiązań tego typu. Mega.

Sprawdź także: 5 sygnałów ostrzegawczych, że kampania leadowa nie będzie skuteczna

Marketing bez zrozumienia procesu sprzedaży

Punkt 3, jak spalić pieniądze, trzeba robić marketing bez zrozumienia procesu sprzedaży i bez połączenia go z procesem sprzedaży. To znaczy generować zaufanie, którego nikt nie potrafi zamienić w sprzedaż. Bo to jest ciekawe, bo rzeczywiście działy sprzedaży, te, które pracowały ze swoimi klientami nie z marketingu i nagle dostają klientów z marketingu, zazwyczaj nie potrafią sprzedawać tym klientom z marketingu. Kropka. Magia.

Brak szkoleń handlowców

I w związku z tym punkt 4, jak spalić pieniądze, nie szkolić tych handlowców z pracy na leadach marketingowych, po prostu, a potem od nich słyszeć, że nikt nie odbiera i te leady były słabe, i generalnie te leady tam coś chciały, ale nikt nie wie co. I były w ogóle bezwartościowe, bo leadmarketing to nie działa. Więc punkt 4, nie szkolcie handlowców z pracy na leadach marketingowych.

Brak budżetu i decyzyjności ludzi z marketingu

Punkt 5, trzeba zatrudnić ludzi od marketingu, ale nie dać im budżetu ani decyzyjności. Trzeba sobie wyobrazić, że cały koszt marketingowy to jest ta 1 albo 2 osoby w dziale marketingu. I teraz te 2osoby czy ta 1 osoba w ramach tej swojej pracy mają zrobić ten marketing, a budżet na nowoczesne narzędzia marketingowe czy na jakieś inne rzeczy to w ogóle jest absolutnie bezpodstawne. Oni nie uczestniczą w tym procesie decyzyjnym.

To jest w ogóle świetny sposób na spalenie pieniędzy, bo oni zaczną coś robić, naprawdę, i będą robić dużo fajnych rzeczy. I będą przychodzili z pytaniami, czy się panu podoba bardziej taka grafika, czy panu się podoba bardziej taka grafika. Odpowiedź na to pytanie powinna brzmieć, że w sumie to nieważne, co mi się podoba, pytanie, co będzie się podobało klientom.

Brak zaopiekowania grupy docelowej na dole lejka marketingowego

Punkt 6 na stracenie pieniędzy, też genialna metoda, wystarczy pchać reklamę, SEO bądź cokolwiek,podstawcie dowolne, bez zaopiekowania dołu lejka. Czyli klient widzi reklamę, klient czyta SEO, klient gdzieś wszedł, ale jak wchodzi na waszą stronę internetową i chcę poczytać o waszych usługach i produktach, to jest taki wielki baner, jak pan chcesz się dowiedzieć więcej, to musisz pan porozmawiać z naszym handlowcem, i tam jest taki przycisk poproś o ofertę, poproś o kontakt,uklęknij na lewym kolanie, pocałuj nas w pierścień i zaczekaj aż do ciebie oddzwonimy.

To jest genialna metoda i jest bardzo skuteczna. Ona w ogóle pali bardzo dużo pieniędzy, bo robimy już jakieś rzeczy, mamy nawet budżet, robimy reklamy, SEO i inne cuda na kiju, ale na stronie jest nasza nieaktualna oferta. W ogóle nie można poczytać o tej naszej ofercie, bo dowie się konkurencja, więc lepiej o tym nie piszmy.

Ja zawsze, jak słyszę, że dowie się konkurencja, to pytam, a co, jeżeli nie dowie się klient. I na to pytanie odpowiedzi już nie ma. Więc metoda 6, niezwykle skuteczna, pali bardzo dużo pieniędzy, robienie działań marketingowych bez zaopiekowania dołu lejka, czyli jak klient chce w niedzielę wieczorem się dowiedzieć, co robimy, to nie może, musi zaczekać aż w przyszłym tygodniu w czwartek zadzwoni handlowiec i umówi się na przyszły tydzień w piątek.

Brak sprecyzowanej buyer persony, grupy odbiorców

Punkt 7, genialny też sposób na spalenie kasy, wystarczy próbować dotrzeć do wszystkich bez precyzyjnej bajer persony. To jest genialna metoda. Ona wynika bardzo często z marzeń prezesów, że chcemy być dobrzy dla wszystkich klientów i każdy może być kiedyś dużym klientem. Oczywiście to jest cudowny sposób na spalenie wszystkich pieniędzy w marketingu, bo jakby nie da się dotrzeć do wszystkich i wszystkich do czegoś przekonać. To jest po prostu niemożliwe. Jak wybierzemy jakąś wąską grupę, to owszem, można, ale to jest bez sensu, bo wtedy nie spalimy pieniędzy.

Inwestowanie w SEO i content marketing bez celu

Punkt 8, inwestować w SEO bez celu. I agencja SEO mówi powiedzcie, jakie chcecie frazy, to my wam je wypozycjonujemy. I rzeczywiście trzeba w jakiś sposób pokłonić branży SEO w Polsce, że przez tyle lat zbudowała tak ogromne spółki tylko i wyłącznie na tej potrzebie, że trzeba robić SEO, bo konkurencja robi SEO. Widziałem całą masę strategii marketingowych bez żadnych taktyk podpiętych do nich na poziomie SEO. Kropka.

Naprawdę całą masę. I teraz jeżeli SEO pojawia się w jakiś sposób jako taktyka, która ma coś zrealizować, to musi mieć naprawdę mądry cel, inaczej spalicie pieniądze, a przecież o to w tym materiale chodzi. Więc powiedzcie, jakie chcecie frazy, mówi agencja, wy mówicie sprzedaż B2B bym chciał, doradztwo w sprzedaży i marketing B2B też jest fajna fraza, i jeszcze jak robić sprzedaż B2B, i doradztwo w sprzedaży B2B poproszę. I oni wtedy robią.

Trzymanie marketingu z dala od strategii i zarządu

Punkt 9, on jest w ogóle bardzo prosty i większość firm go robi, więc super, wystarczy trzymać marketing z dala od strategii i zarządu. Ten marketing to jest taki zespół, który robi takie śmieszne rzeczy. One nie są biznesowe, one nie są takie zbyt poważne. To jest taki zespół młodych ludzi najczęściej w firmie i oni mają tam robić marketing, a nie się interesować strategią i tym, co zarząd robi czy jakie biznes ma problemy. Absolutnie bez sensu. A nawet jeśli ta strategia w firmie istnieje, to nie ma mowy o jakiejś regularnej optymalizacji strategii marketingowej, wprowadzaniu niezbędnych korekt itd.

Bezrefleksyjne kopiowanie działań konkurencji

10 sposób, jak stracić pieniądze, to bezrefleksyjnie kopiować działania konkurencji. Czyli być takim prezesem, który wbiega do swojego działu marketingu, mówi widzicie, co iksiński zrobił w swojej firmie, patrzcie, jakie to genialne, patrzcie, jaka reklama, patrzcie, jak tu się kliknie, to się takie coś pojawia. Ja takie coś bym chciał. I oni wtedy na niego patrzą, mówią panie prezesie, ale u nas to i to, i to nie będzie pasowało, my to robimy inaczej, mamy lepszy pomysł. Pan prezes mówi, ale ja to chcę. Ito jest genialny sposób na spalenie pieniędzy, bardzo polecam.

I wtedy dział marketingu zaczyna odchodzić od tego, co tam sobie zaplanował, i zaczyna robić to, co podejrzewaliśmy na stronie konkurencji. Do tego jeszcze doszły emocje, więc musieliśmy rzucić całą resztę i w 1 kolejności zrobić to, co robi konkurencja, trochę nie wiedząc w ogóle, po co to robimy, tylko dlatego, że oni robią webinary, to my też musimy robić webinary, tylko w sumie nie wiemy po co. Żeby utrzymać konkurencyjność?

Zlecenie contentu lub działań w mediach społecznościowych ludziom na zewnątrz

Punkt 11 na stracenie kasy, zlecić content ludziom i powiedzieć im, żeby napisali coś fajnego. To znaczy rzeczywiście zazwyczaj jest to kreatywne, natomiast biorąc pod uwagę chaos też, o którym wspomniałem na początku, jest to absolutnie genialny sposób na to, żeby po prostu spalić pieniądze. Fajne, kreatywne teksty w marketingu B2B pisane trochę w oderwaniu od klienta, bo one nie adresują problemu klienta, nie mówią nic o nas, nie budują żadnej spójnej historii, ale są kreatywne, świetny sposób na spalanie pieniędzy.

Head of marketing świeżo po studiach

Punkt 12 to jest w ogóle plaga ostatnimi czasy, nie wiem, z czego ona się wzięła, ale zatrudnić head of marketing prosto po studiach i to najlepiej architektonicznych albo informatycznych. I teraz wiem, że kopię do własnej bramki, bo sam jestem informatykiem, ale jednak nie jestem tuż po studiach.

I teraz nie chciałbym, żeby to był wątek dyskryminacyjny, bo nie o to mi chodzi. Generalnie chodzi mi o zatrudnienie jako szefa marketingu kogoś bez doświadczenia po prostu, kto tego wcześniej nie robił, a już w szczególności nie był szefem marketingu, tylko wykonywał jakieś zadania, a my, trochę nie rozumiejąc, że to jest trochę inna praca, zatrudniliśmy go. Zapytaliśmy, jak on to wszystko robił, on poopowiadał, jak to robił, brzmiało to mądrze, więc dostał pracę. I przede wszystkim było tanio. To był ktoś, kto kosztował na przykład 5200 brutto i powiedział, że on ten marketing ogarnie. I fajnie. Genialny sposób na spalenie pieniędzy i to nie tylko tych 5200, ale naprawdę znacznie większej kwoty.

Dostosowanie treści do algorytmu

Punkt 13, i to jest killer, wystarczy dostosowywać treści do algorytmu, a nie do klienta, bo przecież lejki są ważniejsze niż decyzje zakupowe. I chciałbym wam powiedzieć rzecz, która jest niebywale smutna, ja mam dzieci lat 9 i 7 i dzieci do mnie weszły, i mówią patrz, tato, ten youtuber ma więcej subów od ciebie. I przez chwilę miałem w sobie takie, a to burak jeden, będę gonił te suby, ale potem sobie przypomniałem Szymon, spokojnie, treści mają być dostosowane do ludzi, dla których je nagrywasz, a niekoniecznie do algorytmu.

To ci ludzie mają chcieć je słuchać i nawet jeżeli jest ich liczbowo załóżmy dziesięciokrotnie mniej czy 90% mniej na przykład załóżmy, ale są to odpowiedni ludzie, to jest bardzo duża szansa, że ten marketing przyniesie lepsze rezultaty. Więc jeżeli wasz dział marketingu upiera się na tym, żeby dostosować treści głównie do algorytmu, a nie głównie do klienta, to jest to świetny sposób na spalenie pieniędzy. I to obojętnie, czy mówimy o TikToku, Instagramie, czy o LinkedIn’ie, czy o jakimkolwiek innym miejscu.

Brak rozmów z klientami przy tworzeniu strategii marketingowej

Punkt 14, też bardzo łatwo spalić pieniądze, wystarczy nie rozmawiać z klientami przed albo w trakcie tworzenia strategii marketingowej i nie działać na podstawie rzetelnych danych, nie znać prawdziwych preferencji klientów biznesowych, ich problemów. To znaczy przecież zgadywanie to też forma researchu, niektórzy mówią. Tak zwany Instytut DZD króluje, jest naprawdę bardzo popularnym instytutem. Instytut DZD to jest tak zwany Instytut Danych z nie powiem skąd, ale właśnie stamtąd. I przyznam, że zastosowanie danych pochodzących z tego instytutu na skali biznesu jest naprawdę imponujące, szczególnie jeżeli mówimy o tworzeniu strategii marketingowych.

Premium marketing z budżetem Allegro Lokalnie

Punkt 15, to jest ciekawe, robić premium marketing za budżet z Allegro Lokalnie. Nawet można rozszerzyć ten punkt, bo często się zdarza, że komunikacja marki jest dostosowana do tego, co się podoba prezesowi albo rodzinie prezesa, a nie do tego, jaka powinna być ta marka i jakie powinna budzić uczucia w związku z modelem biznesowym. Ja tu zawsze podaję przykład Ryanaira na przykład. Co by było, gdyby Ryanair miał komunikację jak Emirates, ociekającą złotem i bogactwem, bo taka nam się wydawała ładniejsza i taka była fajniejsza?

Tak naprawdę ta komunikacja wtedy nie docierałaby do tej grupy docelowej, która doceni propozycję wartości Ryanaira, którą jest po prostu najprawdopodobniej niska cena przelotu. I tak, jest to jakaś propozycja wartości, coś, co pomoże wyróżnić ofertę firmy. Mało tego, jest to cały model biznesowy, który jest dostosowany do tego, żeby tę propozycję wartości dowieść i żeby dotrzeć do szerokiej grupy docelowej właśnie taką komunikację. I to jest świetne, wystarczy robić taki premium marketing, bo taki nam się podoba, albo robić premium marketing za budżet z Allegro Lokalnie i wtedy patrzeć, co się dzieje. Czyli brief, jak normalnie do Coca Coli, tylko że mamy 3 koła brutto miesięcznie. To jest też fajny sposób na spalenie tych pieniędzy.

Gotowy marketing automation

Punkt 16 będzie bardzo krótki, widziałem go jakieś 623 razy, kupić marketing automation i go używać jak apki do rozsyłania newsletterów. Świetne to jest. Albo w ogóle do niczego. W sensie mamy, ale nie używamy. Ale przynajmniej prezentacja na demo była fajna i mieliśmy takie poczucie przez chwilę, że inwestujemy w coś ważnego dla tego naszego marketingu. A jeszcze czasami widzimy taką sytuację, że firma miała 5 głównych marketerów i tych 5 głównych marketerów, w tym marketing automation, miał 5 różnych pomysłów na to, do czego on ma służyć, ta struktura danych i wszystko, co tam jest, jest po prostu bezwartościowe.

Marketer od wszystkiego

Punkt 17, klasyka gatunku, nie mogło jej dzisiaj tutaj zabraknąć, to jest zatrudniać marketerów od wszystkiego. To przecież, panie Szymonie, jest proste, bo on usiądzie, strategię zrobi, napisze, reklamę wyklika, grafikę zrobi, będzie prowadził mój profil na LinkedIn i przy tym wszystkim jeszcze będzie analizować efektywność poszczególnych działań czy prowadził bieżącą analizę trendów/rynku.

Powiem wam, że ja nawet bardziej zastanawiam się nie nad tymi zarządami, które te rekrutacje robią, bo biorę pod uwagę, że ktoś może nie wiedzieć, ja się bardziej zastanawiam nad ludźmi, którzy te prace przyjmują, w sensie kto to jest i dlaczego to robi. Może dlatego, że ma kredyt? Nie wiem, ale tak, to jest bardzo prosty sposób na spalenie pieniędzy.

Przetestuj i skreśl

Punkt 18, bardzo popularny w B2B, bardzo łatwo stracić na nim pieniądze, to znaczy trzeba coś raz przetestować i potem to skreślić. Bez optymalizacji procesów, działań. Panie Szymonie, newslettery w naszej branży nie działają. Raz żeśmy próbowali i nie było sprzedaży. Albo mój ulubiony klasyk gatunku, bo reklamy na LinkedIn’ie, panie Szymonie, to są drogie, raz zrobiliśmy i była droga.

Mówię, a co było drogie? Za kliknięcie to na LinkedIn’ie to kosztowało chyba z 10 złotych, a na Google my płacimy 1,5 złotego. To jest bardzo drożej. Ja mówię dobra, a ile wynosił jakby już nawet nie koszt kliknięcia, ale koszt samego leada, już nawet nie kwalifikowanego? A to nie wiem. To skąd wiesz, że to było drogie? Czyli testować coś raz i od razu skreślać.

Targi bez planu, bez lejka, bez pomysłu

Punkt 19, też klasyka gatunku, trzeba pojechać na targi bez planu, bez lejka, bez pomysłu i bez follow upów. To znaczy można się cieszyć, po tym zazwyczaj te firmy robią zdjęcie swojego stoiska i chwalą się nim w mediach społecznościowych, że są na targach i super, i przez chwilę wszyscy się czują lepiej, handlowcy nawet wracają, każdy ma po 50 wizytówek i w sumie nic z tego wielkiego nie wynika, bo pojechaliśmy, jeszcze niektórzy teraz jeżdżą, bo dotacje dostali na taki wyjazd i to jest też w ogóle świetny sport. Czyli Andrzej, jak stoisz z czasem w połowie kwietnia, mówię okej, to polecisz na targi do Dusseldorfu. I tam jakbyś poszedł, pochodził, rozumiesz, wizytówki wziął. Dobra, to jedź i pojechał, i nic z tego nie wynikało.

Cięcie marketingu w kryzysie

Punkt 20, też genialna metoda, w kryzysie ciąć marketing jako 1. Jeżeli w waszej niszy jest kryzys, to powinniście na niego patrzeć jak na promocję. Przecena. Bo jeżeli jest kryzys, to rzeczywiście większość graczy ucieka budżetami z marketingu i z HR-u najczęściej, bo to są 2 rzeczy, z których ucieczka w krótkim terminie nie powoduje odbicia się na rachunku zysków i strat, więc firmy to robią. Ito jest dla was świetna informacja, bo to oznacza, że wtedy na rynku jest promocja, klientów atakuje mniej reklam, one pewnie za klik są tańsze i po prostu warto z tego skorzystać.

Marketing jako dział wsparcia

I punkt 21, taki powiedzmy podsumowujący wszystkie te 20 punktów powyżej, i wydaje się, że tak, że to jest 1 z głównych sposobów na spalenie pieniędzy, wystarczy traktować marketing jako działu wsparcia, a nie jako siłę napędową wzrostu całego biznesu. Przecież marketing ma pomagać sprzedaży, a nie tę sprzedaż budować. I powiem wam, że kiedy ludzie mnie pytają, co jest główną siłą napędową naszego wzrostu, to jest nią właśnie marketing. To znaczy to, że w momencie, w którym na rynek wchodziłem, zaczęliśmy budować i siłę marki, i kontekst zaufania na rynku być może, i też zaczęliśmy tworzyć z czasem bardzo dużo różnych działań, które mają za zadanie i dotrzeć do klientów, i w jakiś sposób zbudować naszą wiarygodność, i w sumie gdyby się nad tym zastanowić po tych latach tych inwestycji, to była to absolutnie genialna decyzja, szczególnie że była podjęta właśnie wtedy, kiedy na rynku szum był znacznie mniejszy.

I teraz mówię wam o tym dlatego, że być może wy jesteście w niszy, w której ten szum jeszcze nie jest ogromny. Mogę powiedzieć taką ciekawostkę, że ten szum połączony wydaje mi się, że z obecnym kryzysem czy tam ogólnym spadkiem koniunktury sprawia też, że aktualnie rekordowa liczba polskich agencji marketingowych próbuje się sprzedać, ponieważ okazuje się, że mają bardzo dużą trudność w generowaniu zainteresowania same dla siebie. I to jest w ogóle ironiczne bardzo, bo widzimy stronę agencji marketingowej, która mówi, że wygenerujemy sprzedaż dla twojej firmy i okazuje się, że nie potrafi wygenerować sprzedaży dla siebie, i dlatego szuka innej drogi na rynku.

Te 21 punktów, one pewnie nie wyczerpują wszystkich błędów czy wszystkich sposobów, według których można spalić pieniądze, bo można mieć jeszcze brak jasnych KPI, można stawiać na 1taktykę, na przykład tylko na SEO, można tworzyć landing page i potem nie optymalizować treści, jakby można kupować reklamy, które prowadzą tylko na stronę główną, i na przykład używać jakiegoś super technicznego języka w swoim marketingu. Generalnie sposobów jest wiele. Dla chętnych zawsze się jakiś znajdzie.

Natomiast intencją tego odcinka jest pokazanie tego, że od tego 2025 rzeczywiście zachodzi trochę zmian i te działania, które potencjalnie będziecie chcieli podejmować, po prostu mogą być coraz trudniejsze. I teraz teoretycznie powinienem was zachęcić do tego, żebyście się zgłosili do AdWise, żeby stworzyć dla was strategię marketingu B2B i potem zrobić jej egzekucję, natomiast jak dzisiaj się zgłosicie, to wydaje mi się, że my termin na zrobienie tej strategii będziemy mieli dopiero za około miesiąc, półtorej, być może 2. Jeżeli strategię macie i macie pomysł na jakieś konkretne działania, to wtedy owszem, zapraszamy i będziemy mogli pomóc znacznie szybciej.

Skontaktuj się z nami

    Regulamin Bezpłatnej Konsultacji | Obowiązek informacyjny

    Bezpośredni kontakt